Personalizowany film, który dziecko ogląda przez kilka minut, powstaje znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać. Za każdą sceną stoi praca wielu osób i dbałość o najdrobniejsze detale.
Najpierw rodzą się scenariusz i sceneria: rozświetlona pracownia, ciepłe światło, ozdobne rekwizyty. Każdy element ma budować wrażenie, że Mikołaj naprawdę istnieje i czeka właśnie na to jedno dziecko.
Potem przychodzi czas na personalizację. Imię dziecka, jego marzenia i drobne osiągnięcia trafiają do treści tak, by film mówił wprost do bohatera - nie do anonimowego widza.
Na końcu liczy się montaż i dźwięk: ton głosu, muzyka, rytm scen. To one sprawiają, że kilka minut zamienia się we wspomnienie, do którego wraca się każdego roku.