Film od Mikołaja i list z Laponii znacie już doskonale. Ale co powiecie na to, że Mikołaj może porozmawiać z Waszym dzieckiem na żywo - swoim głosem, tu i teraz? Nie potrzebujecie żadnej aplikacji ani specjalnego sprzętu. Wystarczy telefon lub komputer z mikrofonem i kilka minut spokoju. Oto jak to działa, krok po kroku.
Krok 1: wybierz temat rozmowy
Na początku podpowiadasz Mikołajowi, o czym powinien porozmawiać z dzieckiem. Może to być pochwała za konkretne osiągnięcie, motywacja do codziennych obowiązków, dodanie odwagi przed czymś trudnym, rozmowa o wymarzonych prezentach albo urodzinowe życzenia. Jeśli żaden z gotowych tematów nie pasuje, możesz opisać własny - Mikołaj poradzi sobie z każdym.
Krok 2: opowiedz Mikołajowi o dziecku
Teraz czas na najważniejsze: imię, wiek, miejscowość i kilka słów o tym, czym dziecko żyje na co dzień. Wszystko, co wpiszesz, trafia prosto do Księgi Mikołaja - a im więcej szczegółów mu zdradzisz, tym bardziej osobista będzie rozmowa. Gdy Mikołaj wspomni o ukochanym pluszaku albo o tym, że dziecko właśnie nauczyło się jeździć na rowerze, magia sięga zenitu. Na tym etapie potwierdzasz też kilka zgód - między innymi to, że podczas rozmowy dziecku będzie towarzyszyć dorosły oraz że Mikołajowi w prowadzeniu rozmowy pomaga nowoczesna technologia sztucznej inteligencji, nad którą czuwają elfy z bieguna północnego.
Krok 3: połączenie z biegunem północnym
Po wypełnieniu Księgi Mikołaja rozpoczyna się łączenie. Przeglądarka poprosi o dostęp do mikrofonu - zgódź się, bo przecież Mikołaj musi słyszeć dziecko! Chwilę oczekiwania umila elf z ciekawostkami z fabryki prezentów, a potem rozlega się ciepły głos Mikołaja. To prawdziwa rozmowa: Mikołaj zwraca się do dziecka po imieniu, zadaje pytania, słucha odpowiedzi i reaguje na nie na bieżąco. Na ekranie widać falę dźwięku i licznik pozostałego czasu - rozmowa trwa do kilku minut, w sam raz, by przeżyć coś wyjątkowego i nie zdążyć się stremować.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Mikołaj przestrzega w rozmowie żelaznych zasad. Dopasowuje język do wieku dziecka, nie wypytuje o dane osobowe ani adres, nie składa obietnic dotyczących konkretnych prezentów i zawsze łagodnie kończy rozmowę. A gdyby połączenie niespodziewanie się przerwało, nic nie przepada - można połączyć się ponownie w ramach pozostałego czasu.
Na koniec praktyczna rada: wybierzcie ciche miejsce, sprawdźcie zasięg i poproście kogoś z domowników, by dyskretnie nagrał reakcję dziecka drugim telefonem. Szeroko otwarte oczy i nieśmiałe „dzień dobry, Mikołaju" to pamiątka, która rozczula nawet po latach.