Jak myślisz, dlaczego Mikołaj ma taki wielki brzuch? Przecież dużo pracuje, więc powinien być raczej wysportowany. To wszystko przez jego największą słabość - ciasteczka. Tak, Mikołaj pochłania ich olbrzymie ilości.

Brzuchaty łasuch

Ten siwobrody starzec uwielbia ciasteczka, ale nie wszystkie. Najbardziej upodobał sobie te, które wypiekają elfy. Wybrał nawet kilku z nich, żeby codziennie, specjalnie dla niego piekły łakocie. Mikołaj zjada tylko te zrobione z kruchego ciasta, z rodzynkami i czekoladą. Czasem może skosztować kakaowych z orzechami i migdałami, ale nie za często. Zawsze w jego gabinecie musi być miska pełna ciasteczek, by mógł zajadać się nimi podczas czytania listów od dzieci. Teraz już wiesz, dlaczego elfy muszą co jakiś czas poszerzać jego charakterystyczny czerwony strój.

Nie taki święty ten Mikołaj

Elfy regularnie pilnują, by zawsze miał pod ręką świeżą porcję ciastek. Dbają, by w spiżarniach były odpowiednie zapasy. Kiedyś o tym zapomniały i Mikołajowi zabrakło jego ulubionych ciasteczek. To było straszne. Jeśli myślisz, że ten siwobrody starzec zawsze ma na twarzy tak dobroduszny uśmiech, to się mylisz. Kiedy Mikołaj zauważył brak ciasteczek, zaczął krzyczeć na elfy i niszczyć zabawki w fabryce. Domagał się ciasteczek natychmiast. Nie jutro, nie za godzinę, tylko teraz! Na szczęście elfy od razu zabrały się do pracy i upiekły ciastka, zanim Mikołaj zdążył zdemolować całą fabrykę. Od tego czasu jego pomocnicy dbają o odpowiednie zapasy.

Starzec nie lubi dzielić się z innymi swoimi ukochanymi ciasteczkami. Może poczęstować Cię jednym, ale jeśli poprosisz o drugie, to żyła na jego skroni zacznie niebezpiecznie pulsować.

Worek pełen ciastek

Sanie do rozwożenia prezentów są wypchane po brzegi. Wydaje się, że nic się tam już nie zmieści. A jednak Mikołaj co roku upycha tam worek pełen ciasteczek. Jeżeli nie wierzysz, to przejdź się w święta po okolicy, a na pewno dostrzeżesz okruszki po łakociach na śniegu.